Społeczeństwa Europy Zachodniej obawiały się nadmiernego napływu pracowników i ich rodzin z państw, które przystąpiły do Unii Europejskiej 1 maja 2004 r., dlatego też w Traktacie Akcesyjnym utrzymano pewne ograniczenia dostępu obywateli tych państw do rynku pracy państw należących do UE przed jej rozszerzeniem. Swoboda przepływu osób między starymi i nowymi państwami członkowskimi jest więc ograniczona w okresie przejściowym, który może trwać nie dłużej niż 7 lat.
W pierwszych dwóch latach po dniu rozszerzenia Unii Europejskiej dawne państwa członkowskie mogą stosować wobec obywateli Polski i innych nowych państw członkowskich własne przepisy prawne lub obowiązujące umowy bilateralne dotyczące dostępu do rynku pracy. Co ważne warunki dostępu do rynku pracy nie mogą się pogarszać, mogą natomiast (i powinny) stopniowo się poprawiać. Kilka państw: Wielka Brytania, Irlandia i Szwecja otworzyło swoje rynki pracy już z dniem rozszerzenia Unii. Żadne ograniczenia swobody przepływu pracowników pomiędzy nowymi państwami członkowskimi nie zostały także wprowadzone. Państwa które otworzyły swój rynek pracy tylko na tym zyskały praca za granicą stała się bowiem popularna wśród polskich specjalistów, co miało wpływ na szybszy rozwój takich krajów jak Anglia czy Irlandia. Po dwóch latach, czyli w 2006 r., każde z państw, które podjęło decyzję o utrzymaniu ograniczeń, będzie mogło zadecydować o objęciu „nowych” państw przepisami wspólnotowymi dotyczącymi dostępu do rynku pracy. Stosowanie prawa krajowego będzie możliwe do 2009 r., a w razie zaistnienia poważnych zakłóceń na rynku pracy – do 2011 r.
Obecnie nasza ojczyzna znajduje się w ciężkiej sytuacji z powodu zwiększającego się spadku zatrudnienia obywateli oraz z uwagi na wycofujący się kapitał inwestorów zagranicznych.
W dobie kryzysu ekonomicznego, który dotknął również nasz kraj zdaje się, że wspaniałym pomysłem dla ludzi szukających pracy może być praca za granicą. Wielu młodych rodaków, którzy zdecydowali się wyemigrować do innego państwa – na chwilę obecną nie żałuje swojej decyzji. Dzieje się z powodu silniejszej ekonomii konkretnego kraju Europejskiego. Regiony takie jak Zielona wyspa, Holandia, Republika Federalna Niemiec, Szwecja, Europa zachodnia nadal radzą sobie z recesją ekonomiczną. Zupełnie inaczej wygląda kazus zatrudnienia w naszej ojczyźnie. Coraz więcej firm obcinają koszty dotyczące osób zatrudnionych w konkretnej przedsiębiorstwie, czy firmie. Należy to oznajmić oficjalnie recesja dotyczy także naszej ojczyzny. Dlatego musimy do szukania opcjonalnego zatrudnienia na zewnątrz naszego państwa. Dobrym wyborem wydaję się być praca Niemcy z uwagi na wysokie zarobki.

Jednak trudna sytuacja może być stymulacją naszej przedsiębiorczości i gospodarki. Mieszkańcy Polski nie raz udowodnili, że w kryzysie potrafi dobrze działać. Paradoksalnie recesja prawdopodobnie będzie oddziaływać na zaradność obywateli nadwiślańskiego kraju. Praca w Unii Europejskiej jest na wyciągniecie ręki dla każdego polaka, jaki potrafi sprostać warunków pracy za granicą. Kraje takie jak Wielka Brytania, Austria, Szwecja, Finlandia czy Włochy z radością przyjmą utalentowanych, początkujących : lekarzy, inżynierów, dekarzy czy też opiekunów osób starszych.
Na dzień dzisiejszy wspaniałą możliwością dla młodych polaków może być praca sezonowa za granicą. Jak powszechnie wiadomo zarobki za granicą są znacząco większe niż wynagrodzenie za tą samą pracę w naszym kraju. Również do 2011 r. możliwe będzie przywrócenie ograniczeń przepływu pracowników, jeżeli pojawią się poważne zagrożenia dla standardu życia lub poziomu zatrudnienia w danym regionie lub zawodzie. System okresów przejściowych można krótko scharakteryzować w następujący sposób: pierwsze dwa lata – prawo krajowe, następne trzy lata – prawo krajowe lub wspólnotowe, kolejne dwa lata – prawo wspólnotowe lub (w szczególnych wypadkach) krajowe. Kolejnym krajem, który zamierza otworzyć swój rynek pracy jest Holandia. Obecnie można śmiało stwierdzić, iż praca w Holandii będzie równie chętnie podejmowana prze polaków jak praca w Norwegii czy Irlandii.
Czarnym koniem jeśli chodzi o pozyskiwanie polskich pracowników i specjalistów okazały się kraje skandynawskie. Dania i Norwegia zdążyły już docenić pracowitość polaków. Obecnie wśród polaków popularna jest Finlandia. Trzeba przyznać, że po sukcesach Adama Małysza w Finlandii zupełnie inaczej postrzega się polaków. Praca w Finlandii zatem staję się coraz bardziej korzystna wysokie zarobki oraz dobra opieka socjalna na pewno zachęcają do podejmowania pracy w kraju reniferów. Jedyne co może odstraszać to wysokie koszty utrzymania, jednak jeśli mamy stałą prace nie będzie to stanowiło problemu.
Comments
No Comments
Leave a reply