Żyjemy w czasach rozkwitu kultury masowej. Jednym z jej naczelnych paradygmatów jest kult piękna i wiecznej młodości. Przekaz medialny skupia się na lansowania określonych kanonów piękna. Prezentowane wzorce z reguły są mocno wyidealizowane, przez co dla większości śmiertelników wydają się niedostępne. Dla rzesz nastolatek osiągniecie wymarzonej sylwetki wiąże się z licznymi wyrzeczeniami, takimi jak forsowne ćwiczenia czy ścisła dieta. Brak wiedzy o właściwym sposobie odżywiania i odchudzania przy obniżonym poczuciu własnej wartości może prowadzić do powstawania niebezpiecznych schorzeń, takich jak bulimia czy anoreksja.
Kanony piękna
Tymczasem na przestrzeni stuleci wzorce piękna ulegały zmianie. Jeszcze w latach 50 XX wieku za ideał kobiecej sylwetki uchodziła figura Marylin Monroe. Dziś już nie tylko w świecie mody ale i filmu obowiązuje szczupła i smukła sylwetka. Jennifer Aniston, jedna z gwiazd Hollywoodu przyznała, że odkąd stosuje dietę i intensywne ćwiczenia, liczba propozycji ról filmowych dla niej znacznie wzrosła, podobnie jak gaże.
Genetyka a sylwetka
Tymczasem wygląd naszego ciała w wielkim stopniu determinowany jest czynnikami genetycznymi. Tylko 4 % populacji kobiet posiada sylwetkę zgodną z wzorcami lansowanymi przez media. Reszta pań skazana jest na wieczną pogoń za ideałem. Tego króliczka można gonić, lecz nie sposób go złapać. Dobrze jest również uświadomić sobie koszty owej gonitwy. Współczesna medycyna estetyczna Wrocław oferuje cały wachlarz usług, począwszy od peelingów i głębokiego nawilżania, aż po zabiegi powiększania ust czy piersi za pomocą wstrzykiwania Botoxu czy kwasu hialuronowego. Obciąża to naszą kieszeń kwotami od 100 do kilku tysięcy złotych, w zależności od wybranego zabiegu. Z reguły jednak nie poprzestajemy na jednorazowej interwencji specjalisty. Wizyty stają się regularne, jest to czas, który możemy przeznaczyć tylko dla siebie. W ten sposób powstać może uzależnienie, zaś dbałość o wygląd łatwo przerodzić może się w obsesję. Przecież zawsze pozostaje coś, co możemy jeszcze poprawić. Koszty psychiczne zaczynają przeważać nad materialnymi. Dokucza nam kiepskie samopoczucie, okresowo przeradzające się w depresję. Niska samoocena wpływa na nasze kontakty z innymi, znika radość życia a dni staja się ponure i długie. Chwilową ulgę przynosi nam kolejna wizyta w gabinecie medycyny estetycznej…
Samoakceptacja
Tymczasem świadomość istnienia medialnych i społecznych mechanizmów decydujących o obowiązujących wzorcach urody plus odrobina samoakceptacji potrafią zdziałać cuda. Stopniowo, krok po kroku uwolnimy się od obsesji własnego wyglądu i zaczniemy sięgać wzrokiem znacznie dalej, poza ciasną zbroję naszego ciała.
Comments
No Comments
Leave a reply